Ojciec narodów – tak nazywano Stalina – miał wiele
dzieci. Ale żadnego z nich nie kochał. Nie potrafił, bo nikt go tego nie
nauczył – do dziś nie wiadomo nic pewnego o jego ojcu, bo ten oficjalny był
ponurym alkoholikiem i brutalem. Bił i poniżał Stalina. Wiele tajemnic otacza
też żony wodza i dzieci, których nie można się doliczyć.
Jedna kobieta?
Praktycznie cały życiorys Stalina to jedna wielka zagadka – od urodzin (nie
wiadomo dokładnie kiedy) po śmierć (wylew czy morderstwo). W jego życiu była,
poza nim samym, tylko jedna osoba, która kochał – pierwsza żona Jekaterina, z
którą ożenił się w 1906 roku (podobno potajemnie). Gdy dwa lata później
zmarła – nie kochał już więcej nikogo, chociaż kobiet w jego życiu było
wiele.
Z tamtego małżeństwa miał syna – Jakowa. A on sam wytrwał
w stanie kawalerskim do 1918 roku, by poślubić niepełnoletnią 17-letnią
Nadieżdę (sam miał wtedy 39 lat). Z prawnego punktu widzenia małżeństwo było
nieważne, ale nikt na Kremlu się tym nie przejmował. Stalin jej nienawidził
Nadieżdy – kilka miesięcy przed ślubem, gdy z większą grupą bolszewików
jechali razem pociągiem do Carycyna – ojciec Nadieżdy przyłapał Stalina na
gwałcie na jego córce. Gdy chwycił za broń Stalin wybłagał na nim zgodę na
ślub.
To jeszcze nie koniec. Niedawno wyszły na jaw wspomnienia jednej z działaczek
komunistycznych (która oczywiście cześć życia spędziła w komunistycznych
obozach) – kilka dni przed jej samobójczą śmiercią Stalin powiedział
Nadieżdzie, że jest jednocześnie jego… córką i żoną. Wypytana dokładniej
matka Nadieżdy przyznała, że w 1900 roku Stalin był jej kochankiem…
Z małżeństwa z Nadieżdą na świat przyszło dwoje dzieci – Swietłana i Wasilij.
Gdy w 1932 roku Nadieżda zastrzeliła się (lub jak mówią niektórzy została
zastrzelona przez Stalina) już więcej żon i dzieci wódz narodów nie miał. Ale
tylko oficjalnie.
Traktował kobiety użytkowo. Jego ideałem była istota potulna, cicha i
spokojna. Taka była jego najwierniejsza służąca Wala, z którą spędził
większość życia – ale na pewno nie była jego kochanką. Co nie znaczy, że ich
nie miał. Oprócz wspomnianej wcześniej kobiety, która była matką Nadieżdy
kolejną kochanką Stalina była nieznana do dziś kobieta z ostatniego miejsca
jego zesłania przez carskie władze, jeszcze przed rewolucją. Z tego romansu
przyszło na świat dziecko – dziś nawet jego płeć nie jest do ustalenia, nie
mówiąc już o dalszych losach.
Historie niedopowiedziane
Podobno po śmierci Nadieżdy Stalin poślubił Rozę Kaganowicz. Prawdopodobnie
to plotka, bo nie udało się odnaleźć nikogo o takim imieniu i nazwisku, ale
wielu świadków pamięta, że na pogrzebie Stalina widziano idącą za trumną
kobietę w czerni z dzieckiem łudząco podobnym do dyktatora. Ten syn miał mieć
na imię Jura.
Stalin miał wiele obsesji. Jedną z nich było to, że nie zdąży za swego życia
podbić całego świata. Że komunizm nie dotrze do każdego jego zakątka. Podobno
szykował kolejną wojnę na 1952 lub `53 rok, lecz właśnie wtedy zmarł – lub
jak twierdza niektórzy – został zabity przez Berię, który chciał po nim
przejąć władzę. I właśnie z Berią, wszechwładnym szefem tajnych służb,
związana jest ostatnia historia. Beria w momencie śmierci Stalina miał dostęp
do prywatnych papierów wodza, z których dowiedział się, że było jeszcze jedno
dziecko, syn, który został spłodzony z rozmysłem i wychowywany w taki sposób,
by zająć miejsce Stalina. Ale ile jest prawdy w tej historii – nigdy się nie
dowiemy…
(c) Copyright 2003-2012 Wiesław Glamorski, Tomasz Maria Siewicz, Mariusz Pakosiński, Mosze Blumsztajn, Józef Karymski, Leonard Pastuszak ::: Powered by
Poczciarz